wtorek, 25 grudnia 2012
niedziela, 23 grudnia 2012
sobota, 22 grudnia 2012
piątek, 21 grudnia 2012
środa, 19 grudnia 2012
Przestań się bać , nie chowaj głowy w piach .
Żyj , bo życie to najlepsze co mogłeś dostać .
_____________________________________
Każdy z nas w życiu jakiś kurs obrał
i na pokład swój załogę obrał .
Aura dobra sprzyjała płynącym
lecz wszystko co dobre kiedyś się kończy .
_____________________________________
Take me away .
_____________________________________
Forever together .
_____________________________________
Żyj , bo życie to najlepsze co mogłeś dostać .
_____________________________________
Każdy z nas w życiu jakiś kurs obrał
i na pokład swój załogę obrał .
Aura dobra sprzyjała płynącym
lecz wszystko co dobre kiedyś się kończy .
_____________________________________
Take me away .
_____________________________________
Forever together .
_____________________________________
wtorek, 18 grudnia 2012
Jutro świat może stanąć i dać kilka chwil .
Chcę tylko rano móc wstać i dalej żyć .
____________________________________
Oczy patrzą na to, czego nie chce widzieć dusza,
Uszy chłoną dźwięki, ciało bezwolnie się porusza,
Usta powtarzają, od dawna słowa bez znaczenia,
Chciałbyś czegoś więcej, to nie istotne, pragnienia,
Nie musi tak być, wiesz... sam decydujesz,
Robisz to co chcesz, robisz tak jak to czujesz,
Zmysłami znowu chwytasz wszystkie brednie o życiu,
Postępujesz jak karzą, nawet w lustrzanym odbiciu,
Nie widzisz swojej twarzy, tylko, skrzywień tysiące,
Nakazy i zakazy i bariery wciąż rosnące,
Pytam jak to jest, być trybem tej maszyny,
Ciągle bać się o to, żeby nie stać się innym,
Tak winny czujesz się, że nie pasujesz
Że jesteś odmienny, bo masz serce i czujesz,
Na ile jest możliwe, kreują Twą prawdziwość,
Ludzkie priorytety: zawiść, zazdrość i chciwość,
Płyta nie musi być hitem, ja nie muszę być vipem,
Rap mój nie będzie mitem, nie z każdym zgrzeje wite,
Niektóre piątki bite, z szacunkiem, z zaszczytem...,
Moja płyta jest na półce, mówię o tym z zachwytem,
Chciałem... pracowałem, sen się spełnia,
Nie wszystko się udaje, nie każda noc to pełnia,
Nie każdy dzień przepełnia optymizmem na przyszłość,
Twoje życie, Twoja sprawa, sam kreujesz rzeczywistość,
Nic nie dzieje się na próżno, każdy ma swoją misję,
Tylko Ty, Twoja droga, omiń przeciwności wszystkie,
Tak pokieruj tą machiną, by nie skończyć z pierwszym gwizdkiem,
Dla tych z dwulicowym pyskiem, byś nie został pośmiewiskiem,
Nie daj złapać się na napis, ze coś dają tu gratis
Zapisujesz swoją kartę, też mam osobisty zapis,
Opis tego co widzę, co się dzieje dookoła,
Całkiem inny niż oni, całkiem inna życia szkoła,
Otoczony zgrają ludzi, która wytyka Cie palcem
Starasz się, by nie ponieść klęski w walce,
Myślisz, że tak to jest i nie zmieni się,
Pytam: "Czemu nie?"
Ciągle próbować sens, tego życia,
Odkryć coś w sobie, choć nie taki tutaj zwyczaj,
Zazwyczaj mówią, kim być należy,
Jakie mieć wartości, czy też, w co masz uwierzyć,
"Jak przeżyć?" - pytasz... zachowując twarz swą,
"Jak wygrać?" - pytasz - niepowodzeń całe pasmo,
Jasno mówię: " Odetnj się od tego ",
Zapomnij na chwile, że jeden błąd i nic z tego,
Dlaczego masz być, taki jak inni,
Skazany za schemat, wyrok zapad- WINNY
Musisz myśleć trzeźwo, wiedzieć swoje na pewno
Musisz podchodzić z rezerwą, mieć taktykę pewną.
Życie daje Ci szanse, Ty nie możesz jej zmarnować
Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać,
Wiele lat się czeka żeby, znaleźć swoje miejsce,
Wiele lat się szuka miejsca, które da Ci to szczęście,
Jeden osiem L - Twoje miejsce .
Chcę tylko rano móc wstać i dalej żyć .
____________________________________
Oczy patrzą na to, czego nie chce widzieć dusza,
Uszy chłoną dźwięki, ciało bezwolnie się porusza,
Usta powtarzają, od dawna słowa bez znaczenia,
Chciałbyś czegoś więcej, to nie istotne, pragnienia,
Nie musi tak być, wiesz... sam decydujesz,
Robisz to co chcesz, robisz tak jak to czujesz,
Zmysłami znowu chwytasz wszystkie brednie o życiu,
Postępujesz jak karzą, nawet w lustrzanym odbiciu,
Nie widzisz swojej twarzy, tylko, skrzywień tysiące,
Nakazy i zakazy i bariery wciąż rosnące,
Pytam jak to jest, być trybem tej maszyny,
Ciągle bać się o to, żeby nie stać się innym,
Tak winny czujesz się, że nie pasujesz
Że jesteś odmienny, bo masz serce i czujesz,
Na ile jest możliwe, kreują Twą prawdziwość,
Ludzkie priorytety: zawiść, zazdrość i chciwość,
Płyta nie musi być hitem, ja nie muszę być vipem,
Rap mój nie będzie mitem, nie z każdym zgrzeje wite,
Niektóre piątki bite, z szacunkiem, z zaszczytem...,
Moja płyta jest na półce, mówię o tym z zachwytem,
Chciałem... pracowałem, sen się spełnia,
Nie wszystko się udaje, nie każda noc to pełnia,
Nie każdy dzień przepełnia optymizmem na przyszłość,
Twoje życie, Twoja sprawa, sam kreujesz rzeczywistość,
Nic nie dzieje się na próżno, każdy ma swoją misję,
Tylko Ty, Twoja droga, omiń przeciwności wszystkie,
Tak pokieruj tą machiną, by nie skończyć z pierwszym gwizdkiem,
Dla tych z dwulicowym pyskiem, byś nie został pośmiewiskiem,
Nie daj złapać się na napis, ze coś dają tu gratis
Zapisujesz swoją kartę, też mam osobisty zapis,
Opis tego co widzę, co się dzieje dookoła,
Całkiem inny niż oni, całkiem inna życia szkoła,
Otoczony zgrają ludzi, która wytyka Cie palcem
Starasz się, by nie ponieść klęski w walce,
Myślisz, że tak to jest i nie zmieni się,
Pytam: "Czemu nie?"
Ciągle próbować sens, tego życia,
Odkryć coś w sobie, choć nie taki tutaj zwyczaj,
Zazwyczaj mówią, kim być należy,
Jakie mieć wartości, czy też, w co masz uwierzyć,
"Jak przeżyć?" - pytasz... zachowując twarz swą,
"Jak wygrać?" - pytasz - niepowodzeń całe pasmo,
Jasno mówię: " Odetnj się od tego ",
Zapomnij na chwile, że jeden błąd i nic z tego,
Dlaczego masz być, taki jak inni,
Skazany za schemat, wyrok zapad- WINNY
Musisz myśleć trzeźwo, wiedzieć swoje na pewno
Musisz podchodzić z rezerwą, mieć taktykę pewną.
Życie daje Ci szanse, Ty nie możesz jej zmarnować
Obierz właściwy tor, na tym torze musisz zostać,
Wiele lat się czeka żeby, znaleźć swoje miejsce,
Wiele lat się szuka miejsca, które da Ci to szczęście,
Jeden osiem L - Twoje miejsce .
poniedziałek, 17 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
Do you know? It's so hard to say ' Hello' ?
____________________________________
Twój światopogląd jeszcze zmieni się nie raz
w szarych kolorach przestań widzieć świat
Wystarczy mieć nadzieje i brać z życia jak najwięcej .
Śmiałym krokiem do przodu iść
stare rany zapomnieć i
pokonać strach przed tym
co na nas czeka z dnie kolejnym .
____________________________________
Twój światopogląd jeszcze zmieni się nie raz
w szarych kolorach przestań widzieć świat
Wystarczy mieć nadzieje i brać z życia jak najwięcej .
Śmiałym krokiem do przodu iść
stare rany zapomnieć i
pokonać strach przed tym
co na nas czeka z dnie kolejnym .
sobota, 15 grudnia 2012
I choć brak mi tchu ,
brak mi śliny ,
wypłukuje witaminy ,
pragnę więcej dopaminy ,
chcę coś o czym zapomnimy .
____________________________
Gdy cię nie ma obok ,
czuję się nie w pełni sobą .
_______________________________
We're like diamonds in the sky .
________________________________
Zrozum , chcę żyć normalnie . Daj mi w końcu spokój . Niech to do ciebie dotrze , że mnie nie obchodzisz . Nie zależy mi na tobie . Nie obchodzi mnie to , że ty mnie kochasz . Jesteś taki naiwny . Weź wyjdź .
brak mi śliny ,
wypłukuje witaminy ,
pragnę więcej dopaminy ,
chcę coś o czym zapomnimy .
____________________________
Gdy cię nie ma obok ,
czuję się nie w pełni sobą .
_______________________________
We're like diamonds in the sky .
________________________________
Zrozum , chcę żyć normalnie . Daj mi w końcu spokój . Niech to do ciebie dotrze , że mnie nie obchodzisz . Nie zależy mi na tobie . Nie obchodzi mnie to , że ty mnie kochasz . Jesteś taki naiwny . Weź wyjdź .
piątek, 14 grudnia 2012
czwartek, 13 grudnia 2012
poniedziałek, 10 grudnia 2012
niedziela, 9 grudnia 2012
czwartek, 6 grudnia 2012
wtorek, 4 grudnia 2012
Dziewczyna rzuciła wyzwanie swojemu chłopakowi aby przeżył jeden dzień bez niej . Powiedziała , by się z nią nie komunikował , a jeśli nie zawali to będzie go kochać już na zawsze . Chłopak zgodził się przyjąć to wyzwanie . Nie napisał do dziewczyny ani jednego smsa , nie wykonał ani jednego połączenia , tak jakby nigdy się nie znali . Dziewczynie pozostały 24 godziny życia , ponieważ umierała na raka . Następnego dnia poszedł do dziewczyny i chciał powiedzieć '' zrobiłem to Kochanie '' zamiast tego łzy spływały mu po policzkach , ponieważ zobaczył swoją dziewczyną leżącą w trumnie z dopiskiem '' Zrobiłeś to Skarbie . Teraz rób to codziennie . Kocham Cię .
niedziela, 2 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
Stałam w pociągu . Nagle pociąg zahamował i na niego wpadłam .Odwrócił się . Szybko przeprosiłam . Odpowiedział , że nic się nie stało i zaprosił mnie na pizze . Uśmiechnęłam się i przyjęłam propozycję . Następnego dnia spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu . Nieznajomy miał na imię Dominik .
Zostaliśmy parą . Byliśmy ze sobą prawie 3 lata .
Do naszej szkoły doszła nowa . Była ładna i sympatyczna . Mogła mieć każdego . W końcu zauważyła Dominika . Widać było , że chciała aby był jej . On również tego chciał . Widziałam jak na nią patrzył .
Podczas następnego spotkania z Dominikiem poruszyłam ten temat . Odpowiedział , że nic ich nie łączy . Nie wierzyłam mu . Wtedy stało się coś co na zawsze zmieniło moje życie . Popchnął mnie . Uderzyłam głową o krzesło . On spanikował . Zadzwonił po pogotowie . . .
Dwie godziny później obudziłam się w szpitalu . Nie widziałam . Zawołałam lekarza i okazało się , że mam uszkodzoną siatkówkę oka . Musiałam czekać na dawcę , który podaruje mi wzrok .
Dominik cały czas stał za drzwiami .
Pewnego dnia okazało się , że znalazł się dawca .
Po operacji już widziałam . Była to najszczęśliwsza chwila w moim życiu .
Kilka dni potem w kawiarni zauważyłam Dominika . Dziwnie się zachowywał . W ręce trzymał moje zdjęcie.
Podeszłam do niego i przywitałam się .
Zapytał się mnie kim jestem . Nie rozumiałam . Przedstawiłam się . On zaczął mnie przepraszać . Tłumaczył , że mnie kocha , że chcę ze mną być . Zapytałam się go o co chodzi . Okazało się , że to on był dawcą . Teraz już nie widział nikogo i niczego .
Uratował mnie , ale zarazem skrzywdził .
Wybaczyłam mu . Chciałam z nim być do końca życia . ♥
Zostaliśmy parą . Byliśmy ze sobą prawie 3 lata .
Do naszej szkoły doszła nowa . Była ładna i sympatyczna . Mogła mieć każdego . W końcu zauważyła Dominika . Widać było , że chciała aby był jej . On również tego chciał . Widziałam jak na nią patrzył .
Podczas następnego spotkania z Dominikiem poruszyłam ten temat . Odpowiedział , że nic ich nie łączy . Nie wierzyłam mu . Wtedy stało się coś co na zawsze zmieniło moje życie . Popchnął mnie . Uderzyłam głową o krzesło . On spanikował . Zadzwonił po pogotowie . . .
Dwie godziny później obudziłam się w szpitalu . Nie widziałam . Zawołałam lekarza i okazało się , że mam uszkodzoną siatkówkę oka . Musiałam czekać na dawcę , który podaruje mi wzrok .
Dominik cały czas stał za drzwiami .
Pewnego dnia okazało się , że znalazł się dawca .
Po operacji już widziałam . Była to najszczęśliwsza chwila w moim życiu .
Kilka dni potem w kawiarni zauważyłam Dominika . Dziwnie się zachowywał . W ręce trzymał moje zdjęcie.
Podeszłam do niego i przywitałam się .
Zapytał się mnie kim jestem . Nie rozumiałam . Przedstawiłam się . On zaczął mnie przepraszać . Tłumaczył , że mnie kocha , że chcę ze mną być . Zapytałam się go o co chodzi . Okazało się , że to on był dawcą . Teraz już nie widział nikogo i niczego .
Uratował mnie , ale zarazem skrzywdził .
Wybaczyłam mu . Chciałam z nim być do końca życia . ♥
Minął rok . Byliśmy tacy szczęśliwi . Spodziewaliśmy się dziecka . Miała mieć na imię Karolinka . Umeblowaliśmy już dla niej pokoik . Minęło 8 miesięcy . Źle się poczułam .Musieliśmy pojechać do szpitala. Okazało się , że wody odeszły i zaczęłam rodzić . Po godzinnej męczarni urodziłam Karolinkę całą i zdrową . Jednak po kilku dniach okazało się , że nie dane było jej życie . Siedziała na moich kolanach i nagle przestała oddychać . Spanikowałam . Zawołałam go . Szybko pojechaliśmy do szpitala . Za późno .Umarła . Okazało się , że była poważnie chora , o czym lekarz nie powiedział .
Może to i dobrze .
Może to i źle .
Byłam załamana . Chciałam umrzeć . Teraz . Już .On mi nie pozwolił . Nie chciał także mnie stracić .Przytulił mnie . Każdego dnia przechodząc przez pokoik , płakałam . Pewnej nocy przyśniła mi się . Już mówiła , chodziła . Podeszła do mnie i powiedziała: "Mamo , nie martw się . Tutaj jestem szczęśliwa . Tęsknię za tobą i tatą . Będzie dobrze . Tylko o mnie nie zapomnij . " Szybko obudziłam się . Jego również obudziłam . Opowiedziałam mu to co mi się przyśniło . On również miał taki sen . To było niezwykłe .
Następnej nocy również mi się przyśniła. Opowiedziała mi o pewnej dziewczynce, która nie ma rodziców , nie ma mieszkania , nie ma jedzenia .Poprosiła mnie abyśmy się nią zajęli . Opowiedziałam mu o tym śnie . Jego również o to Karolina poprosiła . Na następny dzień spotkałam tę dziewczynkę . Podeszłam do niej i opowiedziałam jej o moim śnie . Dziewczynka rzuciła mi się w ramiona .Nie pamiętała jak miała na imię. Poszłam z nią do domu . Pokazaliśmy jej cały dom .
Po kilkunastu latach była już dorosła .
Pewnego dnia razem z nim siedziałam w naszym ogrodzie . Dziewczynka podeszła do nas i uśmiechnęła się szeroko " Mamo , Tato . To ja . Karolina . Chciałam się przekonać czy kiedykolwiek o mnie zapomnicie .Chciałam też sprawdzić waszą wiarę . Dziękuje wam za te wszystkie chwile razem spędzone .Byłam bardzo szczęśliwa . Nie zapomnijcie o mnie . Jeszcze raz za wszystko wam dziękuje . Kocham was . "
Po tych słowach zniknęła . Od tamtej pory każdej nocy śniła się nam .
Może to i dobrze .
Może to i źle .
Byłam załamana . Chciałam umrzeć . Teraz . Już .On mi nie pozwolił . Nie chciał także mnie stracić .Przytulił mnie . Każdego dnia przechodząc przez pokoik , płakałam . Pewnej nocy przyśniła mi się . Już mówiła , chodziła . Podeszła do mnie i powiedziała: "Mamo , nie martw się . Tutaj jestem szczęśliwa . Tęsknię za tobą i tatą . Będzie dobrze . Tylko o mnie nie zapomnij . " Szybko obudziłam się . Jego również obudziłam . Opowiedziałam mu to co mi się przyśniło . On również miał taki sen . To było niezwykłe .
Następnej nocy również mi się przyśniła. Opowiedziała mi o pewnej dziewczynce, która nie ma rodziców , nie ma mieszkania , nie ma jedzenia .Poprosiła mnie abyśmy się nią zajęli . Opowiedziałam mu o tym śnie . Jego również o to Karolina poprosiła . Na następny dzień spotkałam tę dziewczynkę . Podeszłam do niej i opowiedziałam jej o moim śnie . Dziewczynka rzuciła mi się w ramiona .Nie pamiętała jak miała na imię. Poszłam z nią do domu . Pokazaliśmy jej cały dom .
Po kilkunastu latach była już dorosła .
Pewnego dnia razem z nim siedziałam w naszym ogrodzie . Dziewczynka podeszła do nas i uśmiechnęła się szeroko " Mamo , Tato . To ja . Karolina . Chciałam się przekonać czy kiedykolwiek o mnie zapomnicie .Chciałam też sprawdzić waszą wiarę . Dziękuje wam za te wszystkie chwile razem spędzone .Byłam bardzo szczęśliwa . Nie zapomnijcie o mnie . Jeszcze raz za wszystko wam dziękuje . Kocham was . "
Po tych słowach zniknęła . Od tamtej pory każdej nocy śniła się nam .
True story .
Spojrzała przez okno . Padał śnieg . Uśmiechnęła się i poszła się ubrać . Chwilę potem była już gotowa na spotkanie z nim . Wyszła na dwór . Czekała na niego . Mijały kolejne godziny . Ona dalej czekała . W końcu zapadł zmrok . Wróciła do domu . Następnego dnia znów wyszła przed dom . Nie było go . Siadła na schodach . Po policzku spływała jej łza . Otarła ją i poszła na rynek . Na tablicy w rynku wisiały ogłoszenia . Podeszła i zaczęła czytać . Na jednym z nich napisano , że pewien młody chłopak został potrącony przez samochód i zginął . Pod ogłoszeniem było zdjęcie. Upadła na kolana . Zaczęła płakać . To był on . Nie mogła w to uwierzyć . Obiecał jej , że zawsze z nią będzie , że zostanie przy niej aż do śmierci . Wróciła do domu . Siadła na schodach . Chciała jeszcze raz poczuć jego obecność . Chciała żeby ją przytulił , pocałował . Chciała żeby po prostu był .♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)